A zatem dziś jeszcze
działki |tlumaczenia warszawa |Perfumy Versace„A zatem dziś jeszcze w nocy wysyłacie wa
Dowódca niemieckiego czołgu TIV, oberfeldfebel Rolf Winter, był nieodrodnym berlińczykiem o języku ostrym jak brzytwa, ale głębokim w gruncie rzeczy sercu. Był zawodowym podoficerem i pamiętał jeszcze czasy, kiedy Wehrmacht liczył wszystkiego 100 000 ludzi. Pracował kiedyś w urzędzie miar i wag, ale to już było tak dawno, że prawie zatarło się w jego pamięci. Winter kochał na pewno tylko jedną rzecz na świecie — swoją maszynę. TIV był to dobry i wypróbowany czołg, który kiedyś jako maszyna bojowa młoda i nowoczesna tratowała pola bitew w Belgii i we Francji. Jego niskie podwozie, kanciasta i płaska wieża z działem o krótkiej lufie, silny motor i duża zwrotność wyróżniały go spośród innych wozów bojowych. Niestety, obecnie nie był już ani najmłodszy, ani najlepszy. Winter kochał jednak swoje stare pudło i myślał o nim z większym wzruszeniem aniżeli o swej połowicy, która donosiła mu właśnie, że została „wybombowana" z mieszkania i przeniosła się na wieś, na Pomorze.
„Stary" — tak bowiem nazywała go jego własna załoga, był w nieszczególnym humorze.
— Tak czy owak, meine Herren, czuję, że to już w tych dniach. Mam niucha, a mój nos mnie jeszcze nigdy nie zawiódł.“(14)
Joga w Warszawie |Miecze japońskie |Elbląg meble kuchenne